MISERART

to nowa przestrzeń łącząc odmienne światy –  „bycie wśród”,

to miejsce (s)pokoju małego księcia i kapryśnej róży,

to miejsce utraconego i odnalezionego w chwilach bliskości czasu,

to miejsce poza etykietami stygmatyzującymi innych,

to miejsce twórczego poszukiwania siebie w zwyczajności,

to miejsce patrzenia wprost w oczy innych.

 

/… dialog w strefie kultury labiryntu wykluczenia to uwolniony dyskurs osób zaangażowanych, dzielących się wiedzą i osobistym doświadczeniem, zadających trudne pytania poza stereotypowym senesem ich pojmowania. To również możliwość spotkania z ludźmi znajdującymi się w labiryncie wykluczenia, nić tworząca więź osobistych i społecznych relacji z najsłabszymi, dzięki której możemy budzić wrażliwą na losy innych postawę przemieniającą continuum wykluczenia w continuum kulturowej inkluzji/

 

Mise­­­­­­­­­­rArt jest miej­scem poza etykietą. Oznacza to możliwość odsłonięcia twarzy, zrzucenie ograniczającego ruchy przebrania, swobodne bycie ‘wśród’.

 

Inte­­­­­­­­­­re­­­­­­­­­­sują nas ludzie w głębi własnej różno­­­­­­­­­­ro­­­­­­­­­d­ności. Mise­­­­­­­­­­rArt jest miej­scem poza etykietą, w którym nie chcemy prowo­­­­­­­­­­kować, lecz naru­­­­­­­­­­szać popra­­­­­­­­­w­ność odgra­­­­­­­­­­dza­­­­­­­­­­jącą nas od uważ­nego spoj­rzenia na rzeczy­­­­­­­­­­wi­­­­­­­­­­stość ludzi wyklu­­­­­­­­­­czo­­­­­­­­­­nych i w tej perspe­­­­­­­­­k­tywie spoj­rzeć na siebie. Pragniemy dyskretnie odsła­­­­­­­­­­niać choćby najba­­­­­­­­­r­dziej niepo­­­­­­­­­­ko­­­­­­­­­­jące zjawiska, a w nich osoby noszące w sobie odmienne światy, których ekspli­­­­­­­­­­kacja niesie często za sobą ich stygmatyzację. W Mise­­­­­­­­­­rArt na każdym z dostę­­­­­­­­­p­nych poziomów staramy się zatrzeć rozró­­­­­­­­­ż­nienia jawią­­­­­­­­­­cych się opozycji, tym samym zacierać dycho­­­­­­­­­­tomię: „my/oni”, konsty­­­­­­­­­­tu­­­­­­­­­­u­­­­­­­­­jącą każdą formę wyklu­­­­­­­­­­czenia.

 

MiserArt jest pomyślane jako pracownia, galeria sztuki, warsztat rzemiosł i upcyklingu, kawiarnia, w którym istotą jest relacyjne przenikanie się różnorodnych, często skrajnych doświadczeń w celu wzajemnego ubogacania się. To społeczne translatorium, w którym osoby bezdomne włączają się w proces twórczy na tym samym poziomie, co inni zaangażowani partnerzy. Ideą naszego programu jest stworzenie w MiserArt eksperymentalnego miejsca, w którym wypracowujemy procesy możliwe do przełożenia na pracę innych grup zorientowanych na problem wykluczenia społecznego i aktywizację osób bezdomnych.

 

W działaniach MiserArt chcemy odejść od prób zmieniania kogokolwiek, oduczania bezdomności, udowadniania osobom, że powinny być takie, jak my. „Ja jestem bogaty” –  jedno z powiedzonek pana Zbyszka, „nocami słucham jak trawa rośnie, a całe polskie niebo to jest moja pierzyna”. „Wiesz, pomyślałem, że pójdę (bo święta spędzę, a później to się zobaczy) może do lasu, namiot mam, to dam sobie radę, dokupię sobie jedzenia i śpiwór mam i kołdrę też, kuchenkę też, a później będę się martwił” pisał Tomek w liście wyjaśniającym, dlaczego znów uciekł, dlaczego „nie da się zamknąć”. Nie chcemy w MiserArt udowodnić nikomu, że wiemy lepiej – raczej docenić, słuchać i poznać człowieka. Tylko dzięki akceptacji i rozwojowi swojego ogromnego potencjału osoby bezdomne i samotne mogą przełamać usztywniające ramy wykluczenia, to paraliżujące ruchy, wyróżniające ich dziwaczne przebranie – nasz twór. W MiserArt stawiamy sobie za cel, by umożliwić im takie uwolnienie dzięki dyskretnemu włączaniu w procesy twórcze i relacje społeczne, dzięki umożliwieniu rozwinięcia osobistych pasji i realizowanie marzeń, dzięki otwartości na spotkanie.

 

MiserArt istnieje w ramach działalności Fundacji Homo Sacer i Koła Wrocławskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

 

homostr logo2bezkrechy_foto strtpb